Blog

Ciało Chrystusa
11 kwietnia 2018 | News, Strefa Zero 2018

Ciało Chrystusa

Nam ciężko wzbić się choć o centymetr ponad podziały, ponad nasze ograniczenia. A On widzi nas jako swój Kościół, jako swoje Ciało. On doskonale wiedział, do jakiego miejsca zmierzamy, dlatego modlił się jeszcze tu na Ziemi:
„Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie. Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno.” J 17:11

Moje pojęcie Kościoła ewoluowało z wiekiem. Początkowo Kościół to był budynek. Ten konkretny, w mojej rodzinnej miejscowości. Kiedy mama mówiła mi: ”Idź do kościoła!” albo pytała: „Byłeś w kościele?” to ja dokładnie wiedziałem, którego budynku to pytanie dotyczy. To był dla mnie Kościół, ten jeden jedyny.
Kiedy trochę dojrzałem, jako że z chrztu jestem katolikiem, uważałem że Kościół to jest mój Kościół katolicki. Możecie uznać mnie za ignoranta, ale był taki czas, że myślałem że nie ma innych Kościołów. W pewnym, nieświadomym sensie, miałem rację, ale wtedy dotyczyło to tylko Kościoła katolickiego. Nie znałem innych Kościołów. Znałem ten mój, ten który widziałem na co dzień, który widziałem i słyszałem w mediach, na ulicy. Nie było innego Kościoła. Poza nim były tylko sekty, ludzie zwiedzeni no i Świadkowie Jehowy, którzy wymykali się wszelkim określeniom, albo byli nimi wszystkimi naraz.
Cieszę się, że Bóg nie zostawił mnie w tym smutnym miejscu. Cieszę się, że mogłem się nawrócić.
I teraz, mogę w pełni świadomie powiedzieć, że ….miałem rację!!

Jest jeden Kościół, ten prawdziwy, mający prawdę, namaszczenie, prowadzenie Ducha Świętego!
Ten Kościół to Kościół Jezusa Chrystusa. Kościół, który tworzysz Ty i ja, który tworzą wszyscy Ci, którzy wyznali ustami, że Jezus jest Panem i uwierzyli w sercu, że Bóg go wskrzesił z martwych.
Dla mnie to był szok! To nie ma jednej drogi? To nie ma jednej prawdy?
Uwielbiam Biblię. Może to oczywista oczywistość, ale tak właśnie jest. Pomimo tego, że wiem jak się zaczyna i jak się kończy, że znam główne wątki i bohaterów, to za każdym razem odkrywam Ją na nowo. Za każdym razem znajduję odpowiedzi na moje pytania a czasem znajduję je pomimo że nie odważyłem się zapytać. Na wyżej postawione pytania odpowiedział mi sam Jezus:

„Ja jestem drogą i prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” /J 14:6/

Jezus mówi wprost – nie ma innej drogi jak Ja. Nie ten jeden konkretny kościół, ta konkretna denominacja, ale Ja jestem Prawdą. Ciężko zobaczyć świat z Bożej perspektywy. Bóg jest „trochę” wyżej więc widzi więcej i szerzej. Nam ciężko wzbić się choć o centymetr ponad podziały, ponad nasze ograniczenia. A On widzi nas jako swój Kościół, jako swoje Ciało. On doskonale wiedział, do jakiego miejsca zmierzamy, dlatego modlił się jeszcze tu na Ziemi:
„Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie. Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno.” J 17:11

Myślę, że widząc jak różni są apostołowie, jak mają różne temperamenty, z jak różnych środowisk i stronnictw pochodzą, wiedział, że jak Go zabraknie na Ziemi, jak wróci do Ojca to ta jedność bardzo im się przyda. Widzieli to też apostołowie. Nie bez powodu apostoł Paweł pisał do Koryntu w swoim 1 Liście:
„Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne [członki]. „ 1Kor 12:13-14.

Biblia to księga uniwersalna. Nie odnosi się tylko do czasów współczesnych jej autorów, ale również i do nas w 2018r. Dziś też mamy „żydów”, którzy uważają się za jedynych posiadaczy prawdy, „greków”, którzy myślą, że potrafią najlepiej oddać Boże pragnienia, „niewolników”, którzy noszą ciężkie brzemiona prawa czy „wolnych”, którzy nie uznają żadnych zwierzchności.
Bóg widzi jednak szerzej. Bóg nie patrzy na plakietki, bo widzi nas jako jedno Ciało (1Kor 12:14), dlatego, że zostaliśmy ochrzczeni i napojeni jednym Duchem.

Strefa Zero to czas i miejsce gdzie staramy się ze wszystkich sił urzeczywistnić tą Bożą wizję. Wizję i pragnienie jedności chrześcijan, wizję wspólnej modlitwy i uwielbienia, służby i radości, dzielenia się i czerpania od siebie nawzajem. Zostawiamy nasze „firmowe” plakietki w domu i gromadzimy się w jednym Duchu w którym zostaliśmy ochrzczeni. Gromadzimy się jako Ciało Chrystusa, jako Jego Oblubienica, która Go szuka i wyczekuje. I choć jesteśmy innymi członkami to razem „tworzymy jedno Ciało w Chrystusie”.

„Jak bowiem w jednym ciele mamy wiele członków, a nie wszystkie członki spełniają tę samą czynność –  podobnie wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie, a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami.” Rz 12:4-5

Autor: Karol Filipowski – z wykształcenia geolog, jeden z perkusistów Służby Uwielbienia we wspólnocie Metanoia, prywatnie mąż Kasi. Miłośnik samochodów i nowych technologii. Wolny czas lubi spędzać na rolkach bądź na boisku piłkarskim.

Dziel się, udostępniaj, lajkuj! 😉