Blog

Dzień z planu spotu promocyjnego Strefa Zero MOVE 2020

Dzień z planu spotu promocyjnego Strefa Zero MOVE 2020

Poniedziałek 4.30 rano. Wstaję do modlitwy w przekonaniu, że ten dzień będzie wyglądał inaczej. Im więcej światła wpada przez okno, tym więcej myśli kłębi się w mojej głowie. Czuję jak przychodzi ekscytacja tym, co będę robił za 3 godziny. Próbuję się skupić na modlitwie, ale z głowy nie wychodzi mi myśl, że mamy dziś nakręcić strefowy spot. Wsiadam w samochód. Przede mną 50 km drogi. Myślę, czy tak małym zespołem, paroma wspólnotowymi ludźmi, możemy stworzyć spot, który poruszy serca tysięcy. Mocno wierzę, że tak. Dotarłem na miejsce. Widok – stare pofabryczne budynki, pełne niedziałających już maszyn. Wszystko jeszcze skute poranną szarością. Przeszywające zimno. Ale za to twarze obok mnie uśmiechnięte, pełne wiary i pasji. Od razu dało się odczuć, że to jest to miejsce. To, w którym scenariusz powstającego z ziemi odradzającego się Kościoła stanie się realny. Klimat pofabryczny ma swój wpływ na samopoczucie. Przeszywają mnie myśli o tym, jak dobrze i sprawnie działała kiedyś ta fabryka, ilu ludzi tu pracowało, ilu miało swoje marzenia, radości i smutki. Porównuję tę fabrykę do Kościoła, który powstaje, umiera i odradza się jednocześnie. Każdy na planie ma swoje zadanie. Każdy chce, aby wszystko się udało. Kręcimy poszczególne sceny. To dla mnie takie dziwne uczucie, kiedy Duch Święty działa. Ty robisz mały fragment sceny klatka po klatce, jeszcze nie widząc całości. Jednocześnie ufasz, że ktoś zmontuje te elementy w jedną całość – całość, która zmieni rzeczywistość. Tylko jak pokazać rzeczywistość na ekranie? Nurtuje mnie to pytanie przez dłuższy czas, ale działamy. Na planie dużo się dzieje, ktoś tańczy, ktoś się przebiera, ktoś modli, ktoś ustawia światło. Patrzę na to, i wiem, że chcę być częścią tego, co robimy. Czuję w tym sens i Boże działanie. Patrzę na odgrywane sceny i mam wrażenie, że to nie jest gra, że to wszystko jest prawdziwe. Prawdziwy taniec, prawdziwa modlitwa, prawdziwie odradzający się Kościół. To nie był zwykły dzień. To był dzień, w którym dla mnie zaczęła się Strefa Zero. Dzień pełen emocji i pełen wiary, że to, co robimy jest przede wszystkim dla Niego, że to Jego droga, że to On prowadzi nas w tych działaniach. Dla mnie był to dzień, w którym przestałem prosić, a zacząłem dziękować.

 tekst: Łukasz Brandys

Scenariusz i reżyseria: Ula Demczuk (Metanoia)
Produkcja: Asia Mazurek (Metanoia)
DOP: Katarzyna Miszczak (Katarzyna Miszczak)
Choreografia: Kasia Nieużyła (Jona)
Stylizacja: Paulina Chmielewska (ig: @pauka_chmielewska)
Backstage foto: Basia Grudzień (Metanoia)

 

 

Dziel się, udostępniaj, lajkuj! 😉