Blog

Mnożenie przez dzielenie
17 kwietnia 2015 | News

Mnożenie przez dzielenie

Marcin Jakimowicz

Gość Niedzielny 11/2015

O tym, czy przy oddawaniu dziesięciny drży ręka – rozmowa z Krzysztofem Demczukiem.

Marcin Jakimowicz: Kiedy po raz pierwszy usłyszałeś w sercu głos: oddaj to, co masz w portfelu?

Krzysztof Demczuk: Takich momentów było kilka. Byłem we wspólnocie, gdzie temat dziesięciny był bardzo wyraźnie zaznaczony. Nauczano, że jest ona błogosławieństwem. Słuchałem tego, ale miałem mnóstwo oporów, znajdywałem setki wymówek: „nie mam z czego”, „zacznę płacić, gdy będę miał więcej pieniędzy, gdy zacznę konkretnie zarabiać”. Klasyczne usprawiedliwienia. Zawzięcie kłóciłem się o to z Bogiem…

Niektórzy mówią: „Nigdy nie będę miał tyle kasy, by oddać dziesięcinę”…

Skąd ja to znam? (śmiech) To słabiutki argument. Zawsze będziesz miał pieniądze na dziesięcinę! Każdy może oddać jedną dziesiątą zarobków. To czysta matematyka. Gdy zarabiasz 10 tysięcy, oddajesz Bogu tysiąc, gdy tysiąc – 100 złotych, gdy masz 10 złotych – złotówkę. Dziesięcina to materia zaufania. Bóg naprawdę nie potrzebuje twojej forsy. On jest suwerennym Bogiem, wszystko należy do Niego. Ile musimy dać, by Go zadowolić? Przecież to absurdalne pytanie! W dziesięcinie chodzi o nasze serca, a moje serce było przez lata zamknięte. Potem długo nauczałem, że do dziesięciny się dojrzewa. Dziś myślę, że to absolutnie chrześcijańskie ABC.

(…)

Cały wywiad możecie przeczytać na stronie tygodnika Gość Niedzielny:

http://gosc.pl/doc/2385751.Mnozenie-przez-dzielenie

Dziel się, udostępniaj, lajkuj! 😉

© 2022 Metanoia