Blog

#NaszTeam: Pieśń wojowniczki

#NaszTeam: Pieśń wojowniczki

Są fragmenty w Biblii, które kocham, które mnie ukształtowały, przynosiły ukojenie i uzdrowienie, przenikały moje serce do głębi, przemieniały moje myślenie. Z takiego właśnie fragmentu Słowa Bożego powstała pieśń „Nowe Miasto”.

Kiedyś na początku mojej drogi z Bogiem, na jednej z modlitw przeczytałam fragment Księgi Izajasza z 52 rozdziału, który mocno mnie poruszył:

Obudź się, obudź się, oblecz się w swoją siłę, Syjonie! Oblecz się w swoją odświętną szatę, Jeruzalem, ty święty grodzie, gdyż już nigdy nie wejdzie do ciebie nieobrzezany ani nieczysty!

Strząśnij z siebie proch, powstań branko jeruzalemska, zdejmij z twojej szyi okowy, wzięta do niewoli córko syjońska!

Bo tak mówi Pan: Za darmo zostaliście sprzedani, toteż bez pieniędzy będziecie wykupieni.”

Wiedziałam, że Bóg pragnie mnie uwalniać i odnawiać tak jak Jeruzalem, że skończył się dla mnie czas niewoli, zostałam wykupiona przez Jezusa.

Kilka lat później kiedy modliłam się o Strefę 0, Bóg przypomniał mi ten fragment. Zobaczyłam go jednak w szerszym kontekście. W kontekście Kościoła.

Zobaczyłam, że „branka jeruzalemska” to Oblubienica, którą Bóg podnosi z kolan, zrywa jej okowy, by stała się piękna i okazała. A Nowe Jeruzalem o którym marzymy przyjdzie na ziemię.

Czas pracy nad pieśnią porównuję często z porodem pierwszego dziecka – długo trwa i jest bolesny. Zmagałam się mocno z moimi słabościami i z negatywnymi myślami, „że nie umiem, że się nie uda i  że na pewno będzie głupie”. Uczyłam się jak być ponad tym co w mojej głowie i robić swoje. Patrzeć na to, co mówi Bóg.

Godziny spędzone przy pianinie, poszukiwania odpowiedniej melodii, takiej, która przenika serce. Nie było w tej pracy jakichś uniesień, przelotów czy dreszczy. Ale wiedziałam że jest ze mną Duch Święty, że Bóg przyznaje się to tego zwykłego, żmudnego procesu. Kiedy odchodziłam sfrustrowana od pianina i za chwilę wracałam i tak kilkanaście razy dziennie. Aż w końcu znajdowałam ten dźwięk, którego szukałam i byłam krok dalej.


 

Zobaczyłam też w tym czasie pisania pieśni jak niezwykle ważna jest jedność z moim mężem. Bóg mi pokazał, że kiedy robimy coś razem w pokoju, kiedy nie zamykam się w sobie, nie oburzam się na feedback, wychodzą z tego niesamowite rzeczy.

On napisał melodię do brigda  Nowego Miasta w jakieś 10 minut.           

Kamila i jej mąż Krzysiek podczas uwielbienia na Strefie Zero (pieśń Nowe Miasto)

 

Ten czas przygotowań do Strefy, kiedy pisałam pieśń był niezwykle ważny dla mnie. Wiem że Bóg wykonywał we mnie pracę, kształtował mój charakter, uczył mnie polegać na Nim i na Jego Słowie. Jestem bardzo wdzięczna i  jest to dla mnie wielki przywilej, że mogłam służyć Mu w ten sposób. Że pozwolił mi włożyć kawałek serca i pracy w to niezwykłe dzieło Boże jakim jest Strefa 0.

Autor: Kamila Korniak–  w Metanoi liderka uwielbienia, jej wielką pasją jest prowadzenie ludzi w modlitwie uwielbienia, oddanie Bogu chwały z całego serca, ze wszystkich sił, przełamując lęk i kontrolę. Ważną częścią służby jest dla niej pisanie pieśni. Marzy by kiedyś służyć Bogu wraz z dziećmi i tworzyć muzykę, która przemienia ludzkie serca. Prywatnie  szczęśliwa żona Krzyśka  i dumna mama Kuby, Hani, Bartka i Szymona.

Dziel się, udostępniaj, lajkuj! 😉